PODZIEL SIĘ

Teraz po meczu to nie ma co gdybać. Ten drugi set był taki, że to my goniliśmy cały czas ZAKSĘ, gdzieś tam dwa-trzy punkty byli z przodu. Fajnie, że udało się w końcówce ich dogonić, ale to oni przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Próbowaliśmy wejść w trzeciego seta z dobrą energią, ale niestety ZAKSA bardzo dobrze zagrywała, dobrze grała w systemie blok-obrona. My mieliśmy trochę swoich problemów z kończeniem piłek – powiedział po przegranym spotkaniu z Zaksą Kędzierzyn-Koxle Arkadiusz Żakieta, atakujący PGE GiEK Skry Bełchatów.

Zawsze dobrze jest czuć to boisko, granie. Mieliśmy trochę przerwy spowodowanej naszymi problemami, ale trzeba to zostawić z tyłu. Teraz mamy mecz w sobotę, więc trzeba się do niego jak najlepiej przygotować. Przede wszystkim musimy złapać ten rytm meczowy, bo ta przerwa była dosyć długa. Tak naprawdę nic tylko wziąć się za porządne treningi, poprawić swoją jakość praktycznie w każdym elemencie i wyjść na LUK Lublin u siebie, gdzie gramy bardzo dobrą siatkówkę przy naszych kibicach. Będziemy chcieli to na pewno podtrzymać i walczyć o zwycięstwo. – Trochę błędów na zagrywce było zbyt dużo, błędów w ataku czy przyjęciu. Ale tak naprawdę siatkówka to jest gra błędów, więc po prostu zrobiliśmy ich trochę więcej niż ZAKSA i to oni wygrywają. Bierzemy się do pracy i czekamy na sobotę na mecz z LUKiem Lublin – mówi Arkadiusz Żakieta, atakujący PGE GiEK Skry Bełchatów

źródło, zdjęcie: PGE GIEK Skra Bełchatów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here