PODZIEL SIĘ

Alan Souza, atakujący PGE GiEK Skry Bełchatów wrócił do gry po kilku miesiącach rehabilitacji i powoli wkracza na pełne obroty. Jak sam zaznacza najważniejszy jest sukces drużyny, a jego doświadczenie i zaangażowanie mają wzmocnić Skrę w kluczowych momentach.

Jak dziś czujesz się zdrowotnie? Na jakim etapie jest twój powrót do pełnej dyspozycji fizycznej i czy coś jeszcze cię ogranicza na boisku?

– Czuję się bardzo dobrze. Zacząłem skakać ponownie około miesiąc temu, ale z ograniczeniami, więc nie jestem jeszcze w 100% formie. Wierzę jednak, że na najważniejsze mecze będę w najlepszej formie.

Za tobą dość długi proces rehabilitacji. Co było w nim najtrudniejsze? Bardziej wyzwania fizyczne czy mentalne związane z przerwą od gry?

– Bez wątpienia najtrudniejszy był aspekt mentalny. Były dni, kiedy czułem się świetnie, nie odczuwałem bólu, a mimo to nie mogłem trenować z drużyną. Codziennie obserwowałem treningi, widziałem, jak wszyscy trenują i dają z siebie wszystko, a ja nie mogłem nic wnieść.

Jak oceniasz swoją aktualną formę sportową? Czy jesteś już na poziomie, którego oczekujesz od siebie jako lidera ataku?

– Po trzech miesiącach przerwy uważam, że potrzebuję trochę czasu, żeby wrócić do najlepszej formy. Wszyscy pozostali zawodnicy w lidze trenują i grają kilku miesięcy, a ja wróciłem do treningów dopiero miesiąc temu, więc wiem, że muszę się bardzo poprawić, aby móc pomóc drużynie.

Czego kibice PGE GiEK Skry mogą spodziewać się po tobie w najbliższych tygodniach? Stabilności czy raczej stopniowego „wchodzenia na pełne obroty”?

– Zawsze będę dawał z siebie wszystko na boisku. Mam nadzieję, że to dostrzegą, a z czasem będę grał coraz bardziej regularnie.

Jak odnajdujesz się w drużynie PGE GiEK Skry Bełchatów? Co najbardziej pozytywnie cię zaskoczyło w tej drużynie?

– PGE GiEK Skrę Bełchatów postrzegam jako drużynę, która zawsze daje z siebie wszystko i taka jest moja filozofia. Wierzę, że mam wiele do zaoferowania drużynie w tym sezonie.

Czy zmieniłeś coś w swoim stylu gry po problemach zdrowotnych? Na przykład w przygotowaniu fizycznym, regeneracji albo podejściu do obciążeń?

– Na początku mojej rekonwalescencji nie mogłem wykonywać wielu ćwiczeń, które są typowe dla siatkówki, więc musieliśmy sporo zmodyfikować. Podczas fizjoterapii musiałem wykonywać wiele ćwiczeń na kostkę, których wcześniej nie robiłem w swojej karierze. Był to więc czas próbowania nowych rzeczy, ale też nauki.

Jakie są twoje osobiste cele na ten sezon w PGE GiEK Skrze? Bardziej indywidualne liczby czy sukces drużyny jako całości?

– Najważniejszy jest zawsze najlepszy wynik dla klubu, ale jeśli sam się do tego nie przyczynię, wiem, że drużynie będzie trudniej osiągnąć pełnię potencjału. Powiedziałbym więc, że te dwie rzeczy idą w parze. Wierzę, że wraz z moim rozwojem drużyna ma większe szanse na sukces.

Grałeś w różnych ligach i kulturach siatkarskich. Która najbardziej cię ukształtowała jako zawodnika i dlaczego?

– Brazylijska liga ukształtowała mnie jako zawodnika. Niestety, obecnie poziom brazylijskiej ligi jest niższy niż powinien, ale bez wątpienia moim najważniejszym miejscem zawsze będzie dom.

Co PlusLiga wnosi do twojej kariery, pod względem sportowym i mentalnym, w porównaniu z innymi ligami, w których grałeś?

– Plusliga ma wyjątkową przewagę – wszystkie drużyny są bardzo konkurencyjne. To pomogło mi stać się bardziej regularnym i lepiej zrozumieć moją grę w siatkówkę. Mentalnie muszę być zmotywowany i skoncentrowany w każdym meczu, co pozwala rozwijać się jako zawodnikowi.

PGE GiEK Skra jest teraz w dość trudnym momencie, jednak w tym sezonie drużyna pokazała, że ma ogromny potencjał. Czy uważasz, że twój powrót do gry i transfer Mohammada Javada Manavinezhada da drużynie nowy impuls do walki?

– Wierzę, że ten trudny okres szybko minie. Zespół miał sporo problemów w trakcie sezonu, ale sytuacja się poprawia. Mohammad dołączył, aby pomóc w treningach i meczach, a ja wracam do 100% treningów z drużyną. To pozwala drużynie na mocniejszy i bardziej konkurencyjny trening, co pomoże nam się rozwijać.

źródło, zdjęcie: PGE GiEK Skra Bełchatów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here