W minioną niedzielę w Bełchatowie uczczono pamięć żołnierzy Armii Krajowej. Uroczystości odbyły się w ramach 84. rocznicy powstania podziemnej armii oraz rocznicy egzekucji czterech członków AK związanych z lokalnym środowiskiem konspiracyjnym.
Obchody rozpoczęły się mszą świętą w kaplicy cmentarnej, po której uczestnicy przeszli pod pomnik żołnierzy AK, gdzie złożono kwiaty. W wydarzeniu udział wzięli mieszkańcy miasta, przedstawiciele organizacji kombatanckich, rodziny poległych oraz lokalne władze.
Jak podkreślał podczas uroczystości Leszek Sztajnert, prezes Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Bełchatowie wydarzenie ma szczególny, lokalny wymiar.
To czterej członkowie koła Armii Krajowej w Bełchatowie, którzy zostali zamordowani przez hitlerowców. Co roku organizujemy tę uroczystość połączoną z rocznicą powstania Armii Krajowej oraz rocznicą ich śmierci. Ma ona wymiar bardzo osobisty – dotyka konkretnych osób, które tu walczyły i tu zginęły – mówi Leszek Sztajnert, prezes Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Bełchatowie.
Barbara „Muszka” Mazurkiewicz, weteranka AK, opowiadała o realiach życia młodych Polaków w czasie okupacji.
Wiedziałyśmy, co to znaczy niewola, bo wszystkie już ją przeżyłyśmy. Uczyłyśmy się w szkołach, a starsze koleżanki chodziły na tajne komplety i zdawały matury. Byłyśmy córkami oficerów i pamiętałyśmy Polskę sprzed wojny. A potem przyszła okupacja – katorga, wielu niewinnych ludzi zostało zamordowanych. Mimo to wszyscy myśleli o niepodległej Polsce – mówi Barbara „Muszka” Mazurkiewicz, weteranka Armii Krajowej.
Barbara Mazurkiewicz urodziła się w Warszawie w 1924 roku. Jej ojciec był żołnierzem. Został zamordowany w 1940 roku.
Organizatorem obchodów byli członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Bełchatowie wspólnie z parafią pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Patronat nad wydarzeniem objął prezydent miasta Patryk Marjan.




