PODZIEL SIĘ

Wielka inwestycja a w tle równie wielkie obawy mieszkańców. Chodzi o budowę gigantycznego centrum danych w Domiechowicach. W gminie Bełchatów odbyło się spotkanie w tej sprawie.

W miniony czwartek w siedzibie Urzędu Gminy Bełchatów odbyło się otwarte spotkanie w ramach konsultacji społecznych dotyczących miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla strefy gospodarczej w Domiechowicach. Mieszkańcy nie kryli obaw, chodziło głównie o brak szczegółowych informacji.

Boję się, że to jest inwestycja, która nie dojdzie do skutku i poza zamieszaniem społecznym oraz degradacją środowiska nic nie zmieni, będzie to tzw. pusta inwestycja, która służy tylko do tego, żeby „mielić” pieniądze. Nie twierdzę, że tak jest i tak będzie, ale mam za mało danych, a system właścicielski jest bardzo mocno rozproszony (…) Moja kolejna wielka wątpliwość to pytanie: Kto tak naprawdę jest po drugiej stronie? Każda działalność gospodarcza i przemysłowa niesie ze sobą pewne ryzyka. W przypadku kopalni i elektrowni odpowiedzialne jest państwo, a w przypadku podmiotów, o których rozmawiamy, są to prywatni inwestorzy, także zagraniczni. Trudno będzie mi, mieszkańcowi wsi Domiechowice, dochodzić swoich praw z inwestorem czy właścicielem ze Stanów Zjednoczonych, z którym po prostu nie mam żadnego kontaktu. A umówmy się, gdyby to się skończyło tak, jak chodzą plotki, to także władza samorządowa będzie mogła po prostu podejść pod bramę, zapukać i usłyszeć, że „zamknięte”. – mówi Jacek Gralczyk, mieszkaniec Domiechowic.

Obawy są głównie środowiskowe, bo tak wielka inwestycja może generować zanieczyszczenia powietrza. Choć tu, na spotkaniu, trochę wyjaśniano, że nie. Chodzi też o ogromne zapotrzebowanie na wodę, a rejon bełchatowski jest w nią bardzo ubogi. Wątpliwości budzi też to, czy ta inwestycja przyniesie gminie znaczące korzyści w postaci miejsc pracy. Data Center jest obsługiwane głównie przez serwisantów, więc ich liczba może być nieadekwatna do wszystkich poniesionych kosztów – dodaje Włodzimierz Strycharek z miejscowości Emilin.

Do podnoszonych zarzutów i wniosków odniósł się Wójt Gminy Bełchatów, zapewniając o pełnej jawności prowadzonych działań.

Konsultacje odbyły się w kontekście planu miejscowego dla jednej z trzech stref gospodarczych, które chcemy utworzyć w gminie Bełchatów. Przyciągnęły one mieszkańców, którzy pytają co tam będzie. To całkowicie uzasadnione, mieszkańcy chcieliby wiedzieć, kto będzie ich sąsiadem. Trzeba sobie jednak uzmysłowić jedną rzecz: od zabudowań we wsi Domiechowice do strefy gospodarczej jest wymarzona odległość, prawie 1,5 kilometra, oddzielone jeszcze ścianą lasu. Wszelkie potencjalne uciążliwości mają więc naturalną barierę środowiskową. Na ten moment nie wiemy dokładnie, jaki inwestor tam przyjdzie i z czym. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami zainteresowanymi tą strefą, ale żeby mogli cokolwiek zrobić, ta strefa musi po prostu najpierw powstać – mówi Konrad Koc, wójt Gminy Bełchatów.

Spotkanie trwało ponad 2 godziny, finałem było złożenie na ręce wójta raportu przygotowanego przez mieszkańców.

Wójt nie wykluczył możliwości wydłużenia czasu na konsultacje, jeśli formalne wnioski i pytania mieszkańców będą tego wymagały.

Więcej w materiale video.

1 KOMENTARZ

  1. Zarobią tylko ci co sprzedadzą ziemie. Reszta nieruchomości straci na wartości, o ile w ogóle będzie sprzedawalna. Będzie głośno, dodatkowo zwiększone ryzyko pożarowe przez zbiorniki diesla, jako źródło awaryjnego zasilania. 1.5km lasu to nic. Pełno przykładów w internecie jak centra danych niszczą okolice.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here