PODZIEL SIĘ

Dwa mecze i dwa zwycięstwa. PGE GiEK Skra Bełchatów, jak i GKS Katowice bardzo dobrze rozpoczęły sezon 2026/2027 TAURON Ligi. We wtorek, 27 października, obie drużyny zmierzą się w Hali Energia w spotkaniu 5. kolejki rozgrywanym awansem. Początek rywalizacji o godzinie 17:30.

PGE GiEK Skra Bełchatów może być zadowolona z pierwszych ligowych występów. Żółto-czarni rozpoczęli sezon od zwycięstwa 3:1 nad Energą Treflem Gdańsk. Choć rywale postawili trudne warunki, podopieczni Krzysztofa Stelmacha potrafili przejąć inicjatywę w kluczowych momentach. Szczególnie emocjonujący był czwarty set, wygrany przez Bełchatowian 31:29. Bohaterem inauguracyjnego spotkania został Michał Szalacha. Środkowy Skry zdobył aż 23 punkty i odebrał statuetkę MVP.

Jeszcze więcej emocji przyniosła druga kolejka i starcie z PGE Projektem Warszawa. Bełchatowianie rozpoczęli mecz znakomicie, wygrywając dwie pierwsze partie 25:17 i 25:22. Warszawianie nie zamierzali jednak składać broni i doprowadzili do tie-breaka. W decydującym secie żółto-czarni pokazali charakter, zwyciężając 15:12 i zapisując na swoim koncie kolejne dwa ligowe punkty. Tym razem pierwszoplanową postacią był Alan Souza, który zakończył spotkanie z dorobkiem 22 punktów.

Po dwóch kolejkach PGE GiEK Skra ma więc na koncie komplet zwycięstw i pięć punktów. Dwa pierwsze spotkania pokazały, że Bełchatowianie potrafią radzić sobie w trudnych momentach i zachować skuteczność w decydujących akcjach. Warto również zwrócić uwagę na zespołowy charakter gry – w obu dotychczasowych meczach wyróżniali się zawodnicy występujący na różnych pozycjach.

Równie udany początek rozgrywek mają za sobą siatkarze GKS-u Katowice. Beniaminek już w pierwszej kolejce sprawił ogromną niespodziankę, pokonując przed własną publicznością aktualnego mistrza Polski, Aluron CMC Wartę Zawiercie, 3:0. Choć wszystkie sety były wyrównane, Katowiczanie zachowywali więcej spokoju w końcówkach, zwyciężając kolejno 26:24, 25:23 i 25:22. Najlepszym zawodnikiem spotkania został rozgrywający Aleksa Batak.

W drugiej kolejce zespół prowadzony przez Emila Siewiorka udał się do Suwałk na mecz ze Ślepskiem Malow. Tym razem do wyłonienia zwycięzcy potrzebnych było pięć setów. GKS dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale gospodarze za każdym razem odrabiali straty. Ostatecznie w tie-breaku skuteczniejsi okazali się Katowiczanie, którzy wygrali 15:11. Nagrodę MVP otrzymał Michał Superlak, zdobywca 23 punktów.

Dla GKS-u, który wrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej po sezonie spędzonym na jej zapleczu, tak udany początek ma szczególne znaczenie. Katowiczanie pokazali już, że potrafią rywalizować z faworytami, a ich największymi atutami są skuteczność w ataku oraz umiejętność rozgrywania wyrównanych końcówek.

Wtorkowe spotkanie będzie więc konfrontacją dwóch drużyn, które do tej pory nie zaznały smaku porażki. Co ciekawe, zespoły miały już okazję zmierzyć się w okresie przygotowawczym. We wrześniowym sparingu lepsi okazali się Bełchatowianie, zwyciężając 3:1. Ligowa rywalizacja będzie jednak zupełnie nowym rozdaniem, zwłaszcza w obliczu dobrej dyspozycji Katowiczan na początku sezonu.

Dla PGE GiEK Skry będzie to trzeci z czterech kolejnych meczów rozgrywanych przed własną publicznością. Żółto-czarni z pewnością będą chcieli wykorzystać atut Hali Energia i przedłużyć zwycięską serię. Nie będzie jednak czasu na długi odpoczynek – już w sobotę, 31 października, do Bełchatowa przyjedzie Aluron CMC Warta Zawiercie.

źródło, zdjęcie: PGE GiEK Skra Bełchatów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here