Dziś tłusty czwartek – od samego rana mieszkańcy tłumnie ruszyli do cukierni, by zaopatrzyć się w pączki.
W cukierniach na ladach królowały klasyczne pączki z lukrem i marmoladą, ale nie brakowało też tych z ajerkoniakiem, maliną czy nadzieniem różanym. Obok nich pojawiły się także faworki.
Jak podkreślają pracownice jednej z bełchatowskich cukierni – pani Żaneta i pani Danuta – zainteresowanie jest bardzo duże. Klienci rzadko decydowali się na symboliczny zakup. Zdarzało się, że ktoś brał 16, a nawet 25 pączków. Mało kto wychodził tylko z jednym pączkiem.
Jedno jest pewne – w tłusty czwartek nikt nie liczy kalorii.



