Kolorowe stroje i radosna atmosfera – tak w skrócie można opisać tegoroczny korowód ostatkowy, który we wtorkowe przedpołudnie przeszedł ulicami Bełchatowa. Wydarzenie organizowane przez Muzeum Regionalne stało się już tradycją i niezmiennie cieszy się zainteresowaniem mieszkańców.
Dziś przed Muzeum Regionalnym w Bełchatowie pojawiły się dzieci w wyjątkowych przebraniach – w ręcznie robionych maskach i w kolorowych strojach. Wszystko po to, by wziąć udział w tradycyjnym Korowodzie Ostatkowym.
W Polsce mamy własną, piękną tradycję i właśnie dzięki zaangażowaniu pani Magdy Marcinak-Dardy, naszej etnograf, od kilkunastu lat zapraszamy mieszkańców do wspólnego korowodu ostatkowego, by razem pielęgnować i przeżywać to, co w naszej kulturze najcenniejsze – podkreślał Łukasz Politański, z Muzeum Regionalnego w Bełchatowie.
Tuż po godzinie 10:00 spod muzeum wyruszył kolorowy pochód. Na czele korowodu maszerował skoczny miś, tuż za nim kolędnik z gwiazdą, a dalej cała plejada postaci zwierzęcych, bajkowych i tych, które zrodziła dziecięca wyobraźnia.




