W sobotę, 28 marca o godzinie 20:00 siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów rozpoczną rywalizację w fazie play-off PlusLigi w sezonie 2025/26, a ich rywalem będzie BOGDANKA LUK Lublin.
Na pewno drużyna z Lublina jest bardzo ciężkim przeciwnikiem. Jeżeli zagrają na swoim maksymalnym poziomie, to jest zespół bardzo ciężki do ugryzienia. Widzieliśmy to w tamtym sezonie, skończyli na 1. miejscu, więc wiemy, jaki mają potencjał. Ale też widzieliśmy ostatnio, że da się ich zatrzymać, bo przegrali z Projektem w Lidze Mistrzów i też pierwszy mecz u nich w lidze wygraliśmy. Podchodzimy na pewno do meczu z dużym optymizmem (…) Jeszcze borykam się z problemami zdrowotnymi, ale myślę, że już w tej fazie play-off będę w stanie zagrać. Robimy wszystko, żeby tak było, żebym był w stanie pomóc drużynie już w pierwszym meczu (…) Myślę, że większość z nas powie, że podchodzimy do tego normalnie do tego spotkania. Ale w głębi naszych ciał jest takie podekscytowanie, podenerwowanie tą fazą play-off. Bo to jednak jest coś wyjątkowego na co pracowaliśmy cały sezon. Zrobiliśmy dużo dobrej roboty, żeby tutaj być i każdy z nas będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony, bo to jest ta wisienka na torcie po całym sezonie. Musimy wykorzystać swoją szansę, bo – tak jak powiedziałem – pracowaliśmy i daliśmy sobie szansę, żeby tu być. Myślę, że LUK Lublina jest tutaj zdecydowanym faworytem, co sprawia, że możemy zagrać na luzie i pokazać jak mocnym zespołem jesteśmy – mówi Michał Szalacha, środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów.
źródło: PGE GiEK Skra Bełchatów





