PODZIEL SIĘ

Tweet foto: Eurosport

W hicie jesieni w Bundeslidze Bayern Monachium zmierzy się już w najbliższą sobotę z Borussią Dortmund. Mimo że monachijczycy z Robertem Lewandowskim w składzie są faworytami tego spotkania, kibice zdają sobie sprawę, że mecze Bayernu i BVB rządzą się swoimi prawami. Szlagier niemieckiej ligi będzie można oglądać wyłącznie w kanale Eurosport 2 od godz. 18:00.

Na ten mecz czekają całe Niemcy i wielu kibiców w Polsce. W dwóch największych klubach Bundesligi jest przecież trzech naszych reprezentantów – Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. Do końca ubiegłego sezonu polskie trio z Dortmundu stanowiło o sile zespołu z Zagłębia Ruhry, który teraz musi sobie radzić bez Lewandowskiego. Jak wiele klub stracił po przejściu polskiego napastnika do Bayernu, widać po dotychczasowych wynikach BVB w lidze. Po kilku porażkach z rzędu dortmundczycy plasują się na 15. miejscu w tabeli i jeśli marzą o podjęciu walki o najwyższej lokaty dające awans do przyszłej edycji Ligi Mistrzów, muszą wziąć się ostro do pracy. Co innego Bayern, który jest liderem tabeli. Trzeba jednak zauważyć, że Bawarczykom także przytrafiają się gorsze momenty. Tak było w ostatnią niedzielę w Moenchengladbach, gdzie padł bezbramkowy remis.

– Było to ciężkie spotkanie, rywale bardzo dobrze zagrali w defensywie, ale z drugiej strony i my nie stwarzaliśmy tego dnia wielu sytuacji. Takie mecze też się zdarzają i trzeba być zadowolonym z remisu – powiedział po spotkaniu na Borussia Park Robert Lewandowski.

Mecze BVB z Bayernem rządzą się swoimi prawami. Zespół Juergena Kloppa od kilku sezonów pokazuje, że potrafi grać z Bawarczykami jak równy z równym. W sierpniu Borussia wręcz ośmieszyła Bayern w spotkaniu o Superpuchar Niemiec, który wygrała 2:0. Robert Lewandowski, dla którego był to pierwszy mecz przeciwko byłej drużynie, nie wspomina najlepiej swojego występu. Gdy wchodził na murawę, na stadionie w Dortmundzie słychać było gwiazdy, a na boisku nie prezentował się tak, jak oczekiwali od niego kibice Bayernu. Z pewnością jego drużyna jest teraz w dużo wyższej formie i podopieczni Pepa Guardioli będą chcieli się zrewanżować. Co ciekawe, w ubiegłym sezonie w rundzie wiosennej w Bundeslidze również górą był Dortmund, który na Allianz Arena pokonał Bayern aż 3:0.

– Będziemy oczywiście chcieli wygrać to spotkanie. Emocje będą na pewno większe, ale dla nas liczyć się będą tylko trzy punkty – mówi przed sobotnim starciem z BVB Lewandowski.

W najbliższym starciu niezwykle interesująco zapowiada się bezpośrednia konfrontacja Lewandowskiego z Piszczkiem. Czy obrońca Borussii Dortmund i reprezentacji Polski zdoła zatrzymać naszego napastnika?

Źródło: EurosportTagiSportBełchatóweurosportlewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here