PODZIEL SIĘ

Kolejny nietrzeźwy kierowca zatrzymany dzięki reakcji innych. Tym razem kierujący oplem, pijany 43-letni bełchatowianin po rajdzie ulicami miasta zatrzymał się na parkingu. Wcześniej kasując znak drogowy i stwarzając zagrożenie.

9 lutego kierujący oplem, najpierw zajeżdżał drogę innym kierowcom, prowadząc „wężykiem”, niemal nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu audi, a manewr skrętu zakończył kasując znak drogowy. Następnie zjechał na parking.

Świadkowie szaleńczej jazdy powiadomili policję. Funkcjonariusze znaleźli mężczyznę za kierownicą, siedzącego w aucie na parkingu. 43-latek tłumaczył, że nigdzie nie jeździł, ponieważ cały czas pił alkohol.

Odmówił badania alkomatem, Została mu więc pobrana krew. Mężczyzna już usłyszał zarzut kierowania pod wpływem alkoholu i to mimo zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo odpowie za sprowadzenie zagrożenia na innych uczestników ruchu. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności oraz grzywna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here