PODZIEL SIĘ

Wystarczyła nieco oszroniona jezdnia, jazda na łuku i być może dodanie gazu – efekt był taki że samochód popłynął jak po lodzie – auto dachowało a kierowca został przewieziony do szpitala.

Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej po godzinie 8:00 w Myszakach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here