Tweet foto: © 2017 Telewizja Kablowa Bełchatów / www.ebelchatow.pl
W poniedziałek radni powiatowi zdecydują o tym, czy odwołany z urzędu zostanie starosta bełchatowski Waldemar Wyczachowski. Taki wniosek na poprzedniej sesji Rady Powiatu złożył odwołany niemal rok temu, ale nadal pełniący obowiązki wicestarosty Grzegorz Gryczka.
Walka o zachowanie wpływów może być zacięta. Przypomnijmy, że w radzie powiatu pod wnioskiem o odwołanie starosty podpisało się 7 radnych: Grzegorz Gryczka, Krzysztof Jewgiejuk, Krzysztof Gajda, Damian Nowak, Szczepan Chrzęst, Tadeusz Dobrzański oraz Jacek Zatorski. To nie cała opozycja. Wniosku nie podpisała grupa 3 radnych z PLUS Polska Razem oraz radna Elżbieta Kudaj z PO.
W radzie zasiada 23 radnych. Aby odwołać starostę, za wnioskiem musi zagłosować 3/5 wszystkich radnych, czyli 14 osób.
Oznacza to, że nawet gdyby cała opozycja poparła ten wniosek, to i tak kilku radnych z obozu PiS musiałoby go poprzeć.
Nieoficjalnie wiadomo, że radni z PLUS Polska Razem raczej za odwołaniem nie zagłosują. Pozostaje pytanie, czy PiS zjednoczy szeregi i poprze starostę, czy jednak część radnych tego klubu poprze wniosek złożony przez szefa Ziemi Bełchatowskiej? Inaczej mówiąc, czy radni zagłosują zgodnie ze swoim sumieniem, czy wytycznymi partyjnymi?





