Czy w jednej z bełchatowskich spółek, w której jedynym udziałowcem jest Gmina Miasto Bełchatów doszło do zmian na stanowisku prezesa? W tej sprawie skontaktowaliśmy się z przedstawicielem Urzędu Miasta Bełchatowa.
Zapytanie z prośbą o potwierdzenie oraz doprecyzowanie okoliczności i ewentualnych zmian kadrowych w spółce wysłaliśmy dziś do Urzędu Miasta Bełchatowa. W odpowiedzi poinformowano nas, że decyzje o powołaniu lub odwołaniu prezesa PGM należą do kompetencji Rady Nadzorczej spółki. Jednocześnie potwierdzono, że 6 maja, Rada Nadzorcza Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej Sp. z o.o. podjęła uchwałę o odwołaniu ze stanowiska prezesa Piotra Samsika. Jak przekazano, Urząd Miasta Bełchatowa nie komentuje tych decyzji.
Piotr Samsik formalnie ma pełnić swoje obowiązki do końca tego miesiąca.





Będzie miał czas bronić granic
No to będzie następny dyrektor w Wod-Kan
No to ciekawe, kto tym razem wkupił się w łaski pana prezydenta, aby dostać ten stołek. Samsik robił mu piękny PR w kampanii, ale ostatnio ewidentnie zerwał się ze smyczy i przytulił do PiSowców.
No jak to kto? Pewnie Pani, która rozwaliła Sanikom, teraz niszczy PGM razem z Pieskiem.
Garstka ludzi chce dorabiać się na firmie kosztem Nas, mieszkańców bo wiedzą, że gdzie pójdziemy, nigdzie więc Nas „DOJĄ” i będą doić, aż się rumakowanie skończy.
Albo robota albo polityka. Spółki miejskie powinny być wolne od karierowiczów….
Szkoda, to był wybitny fachowiec – tyle bełchatowskich spółek postawił na nogi. Teraz będzie musiał z Bakiewiczem bronić granic.
Największy niepokój budzi dziś nie sama zmiana prezesa, ale sposób podejmowania decyzji dotyczących PGM. Mieszkańcy i pracownicy mają prawo oczekiwać stabilności, kompetencji i odpowiedzialności za przyszłość spółki. Tymczasem coraz częściej pojawia się wrażenie, że kluczowe decyzje są wynikiem układów personalnych i politycznych, a nie realnej troski o dobro firmy. Za takie decyzje odpowiedzialność powinny ponosić osoby, które faktycznie mają wpływ na funkcjonowanie spółki — rada nadzorcza, prezydent miasta oraz dyrekcja.”
Panie Prezydencie .Miało być bliżej mieszkańców i spokojniej w miejskich spółkach, a dziś coraz więcej osób widzi chaos, niepewność i konflikty. Ludzie oczekują konkretnych działań, a nie tylko medialnego wizerunku.
To że rada nadzorcza, to bzdura jakich mało czy na ten czas prezydent zasłabł pozdrawiam
A taki był ładny, FARBOWANY amerykański
Najpierw trzeba przeorganizować całkowicie spółkę a nie od razu podnosić opłaty za administrację która kompetencją szorowała po dnie. Na szczęście nasza wspólnota uwolniła się od tej niekompetencji.
Jedyny udziałowiec PGM nie wyjaśnia swojej decyzji, a odpowiedzialność przerzuca na Radę Nadzorczą, którą sam powołał. To dość oryginalny model zarządzania: pełna kontrola, zero wyjaśnień. Teraz ten sam właściciel powoła kolejnego Prezesa — również bez słowa do mieszkańców. Wygląda na to, że mamy pełną rotację stanowisk, ale żadnej rotacji w podejściu do jawności decyzji. Mieszkańcy mają chyba pełnić rolę widowni, której nic nie trzeba tłumaczyć.