PODZIEL SIĘ

Mieliśmy swoje problemy zdrowotne w tym spotkaniu. Niestety nasi atakujący – Alan Souza i Arek Żakieta – doznali kontuzji w ciągu dwóch setów. Musieliśmy odwracać wynik spotkania. W czwartym secie wydarzyło się coś niesamowitego. Bartek Lemański poprowadził naszą ofensywę, kończył chyba każdą piłkę. Coś niesamowitego brać udział w takim spotkaniu i je wygrać – mówił po wygranym spotkaniu ze Ślepskiem Malow Suwałki Mateusz Nowak, środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów.

Początek miałem nie najciekawszy, ale im głębiej w las, tym radziłem sobie lepiej. Tak naprawdę było to bardzo ciężkie spotkanie – wyjść z takiego bagna, wejść na swój najwyższy poziom i wygrać. Mam nadzieję, że pokazałem się dobrze i sztab będzie częściej na mnie stawiał. (…) Od czwartego seta weszliśmy na niesamowite obroty w ataku za sprawą Bartka Lemańskiego. Bardzo dobrze zagrywaliśmy, robiliśmy im dużo szkody, szczególnie w końcówkach bardzo ważnych. Przyjmowaliśmy lepiej niż na początku tego spotkania – zaznacza Mateusz Nowak, środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Informujemy, że na stronie ebelchatow.pl komentarze podlegają moderacji. Zostaną opublikowanie wkrótce po akceptacji.

Please enter your comment!
Please enter your name here