Burzliwa dyskusja a w centrum zainteresowania ulice Czapliniecka i Wojska Polskiego. To powrót do sprawy po marcowym wycofaniu wniosku z Sesji Rady Powiatu. Dobre relacje między Powiatem Bełchatowskim a miastem Bełchatów pod znakiem zapytania.
Ta sesja z pewnością zaliczy się do jednej z bardziej emocjonalnych. Sprawa formalnej zmiany kategorii dróg przerodziła się w debatę na temat współpracy samorządów.
Sesja Rady Powiatu rozpoczęła się od zmiany porządku obrad. Na wniosek Jacka Zatorskiego, starosty bełchatowskiego, radni zdecydowali o wprowadzeniu projektu uchwały dotyczącej pozbawienia części dróg kategorii powiatowej. Nowy punkt ostatecznie został przyjęty.
Projekt uchwały przedstawił Marek Jasiński, członek zarządu, który tłumaczył, że zmiany wynikają z oddania do użytku wschodniej obwodnicy Bełchatowa.
W styczniu 2026 roku oddano do użytku wschodnią obwodnicę Bełchatowa. Jest to nowy przebieg drogi wojewódzkiej numer 484. W związku z tym zarząd dróg wojewódzkich już wcześniej poinformował zarząd powiatu o tym, że wraz z momentem oddania i przekazania do użytkowania nowego śladu drogi wojewódzkiej 484, dotychczasowy jej przebieg w granicach miasta i gminy Bełchatów, czyli ulicy Czaplinieckiej, Wojska Polskiego, Ampera i Świętojańskiej zostaną automatycznie przekazane jako drogi niższego rzędu, drogi powiatowe. Zgodnie z ustawą o drogach publicznych ta zmiana następuje jako tak zwane kaskadowe przekazywanie kategorii. Zarząd powiatu przeprowadził analizę prawną zaistniałej sytuacji i podjął decyzję w dniu 27 stycznia o dalszym kaskadowym przekazywaniu i dekategoryzacji części tych dróg i zaliczeniu części z tych dróg do dróg gminnych. Mam tu na myśli drogi Czapliniecką i Wojska Polskiego – mówił Jasiński.
Warto przypomnieć, że punkt ten, na wniosek Starosty Bełchatowskiego, jednogłośną decyzją radnych, został wycofany z porządku obrad podczas marcowej Sesji Rady Powiatu i nie był wówczas procedowany. Samorządowcy mieli umówić się na spotkanie w tej sprawie by przedyskutować temat – jak sami podkreślali – rozmowy nie przyniosły porozumienia.
Obecny na dzisiejszej sesji prezydent miasta Bełchatowa uważnie przysłuchiwał się obradom po czym sam zabrał głos.
Miasto Bełchatów angażuje się w majątek powiatu kapitałowo i stara się nim zaopiekować dużo więcej dokładając do tego niż powiat, bo na tym wydaje mi się, że polega współpraca, która została wypracowywana już dużo, dużo wcześniej. Widać to chociażby na przykładzie inwestycji – dużo większa część finansowania była po stronie miasta, podobnie jak przygotowanie i prowadzenie tych zadań. Nawet w przypadku ulicy Zamoście miasto przeznaczyło ponad 2 miliony złotych, przy niespełna 1,3 miliona ze strony powiatu. Dodatkowo to miasto zgłosiło tę inwestycję do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, dzięki czemu pozyskano 2,5 miliona złotych dofinansowania. My nie mamy z tym problemu, bo tak rozumiemy współpracę, ale chcę pokazać, że realnie to powiat korzysta na tej relacji. (…) Ta dzisiejsza wrzutka troszeczkę te nasze wspólne relacje podmywa – argumentował Patryk Marjan, prezydent miasta.
Włodarz miasta nie wykluczył także sporu sądowego.
Co do naszych rozmów odbyły się faktycznie dwie rozmowy. Miasto Bełchatów zaproponowało konkretne rozwiązania w tym zakresie. Ponieważ mamy wątpliwości prawne czy ulica Wojska Polskiego i Czaplinecka mają charakter ulicy gminnej (…) ale nie rozstrzygniemy tego na tej sali.(…)Jeżeli projekt uchwały zaprezentowany w takim kształcie zostanie przyjęty będziemy to musieli rozstrzygnąć to za pośrednictwem wyroku sądu – dodaj prezydent.
Do tych słów ostro odniósł się starosta bełchatowski.
Jeżeli budujemy drogę i pod drogą jest infrastruktura miejska w postaci kanalizacji sanitarnej, która w żaden sposób nie jest związana z infrastrukturą drogi, tylko to jest instalacja, która obsługuje mieszkańców miasta, której inwestorem sieci jest spółka miejska to my nie mamy podstaw, żeby to finansować. Grozi nam za to dyscyplina finansowa (…) Państwo złożyliście wniosek do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, co też nie jest jakimś specjalnym wyczynem, bo inne gminy też to robią, inne powiaty też to stosują, żeby zrobić więcej dróg na terenie danej jednostki administracyjnej. Takie też w tej chwili prowadzimy rozmowy z wójtami z terenu powiatu bełchatowskiego – odpowiedział Zatorski.
W dyskusji głos zabrali także radni. Część z nich wskazywała na obciążenia finansowe powiatu:
Drogi wymagają dużych nakładów, a pozostawienie ich w gestii powiatu uszczupla budżet – mówił Łukasz Bartosik, członek zarządu.
Z kolei radna Dorota Pędziwiatr zwracała uwagę na interes mieszkańców – Powinniśmy podchodzić do tego w sposób realny i patrzeć w taki sposób, że z tych dróg naprawdę nie korzystają mieszkańcy miasta, tylko mieszkańcy powiatu. Drodzy Państwo, na swoim przykładzie wiem, od kilkunastu lat mieszkam w gminie Bełchatów. To do Bełchatowa jeżdżę do pracy, to tutaj chodziły do szkoły moje dzieci, to tutaj przyjeżdżam na zakupy, to tutaj, przyjeżdżam do szpitala (…) Nie patrzmy w taki sposób, że to jest oczywiście bardziej korzystne dla powiatu, bo to chyba nie o to chodzi. Patrzmy, co jest korzystne dla mieszkańców. –
Pojawił się także wniosek o zamknięcie dyskusji, który odzwierciedlał narastające napięcie na sali.
Ostatecznie projekt uchwały został poddany pod głosowanie. Wynik: 11 radnych „za”, 10 „”przeciw”, 2 „wstrzymało się”.
To oznacza, że uchwała została przyjęta, a drogi formalnie zostaną przekazane.





